>> AKTUALNOŚCI

Pamiętnik XV Ogólnopolskiego Zjazdu Studentów Archiwistyki


Pamiętnik XV Ogółnopolskiego Zjazdu Studentów Archiwistyki "Od pergaminu do blu-raya", Studenckie Koło Naukowe Archiwistów Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, red. Hadrian Ciechowski, rec. dr hab. Waldemar Chorążyczewski, prof. UMK, Toruń 10-12.IV.2013, ss. 208

Fragment katechezy dr. hab. Waldemara Chorążyczewskiego, prof. UMK:

 

" Pierwszy tekst naukowy z myślą o publikacji napisałem jesienią 1991 roku, już jako magister, pracownik Archiwum Państwowego w Toruniu. Światło dzienne ujrzał on w roku 1995, na łamach nobliwego, acz nierychliwego „Archeionu”. Nie było to nic nadzwyczajnego, sprawozdanie z wizyty w Toruniu dyrektora Archiwum Miejskiego w Getyndze. Drugi artykuł miał, arytmetycznie rzecz ujmując, dwa razy więcej szczęścia. Przygotowany na bazie pracy magisterskiej w końcu roku 1992, już po dwóch latach dostał się w ręce czytelników. Identycznie co do dat rocznych było z tekstem mojego pierwszego wystąpienia publicznego. Dopiero więc trzy lata po ukończeniu studiów magisterskich zacząłem publikować, od dwóch lat będąc przecież pracownikiem naukowym uniwersytetu. Takie były realia, mocno jeszcze przypominające lata 80., schyłek PRL, gdy opóźnienia wydawnicze sięgnęły szczytu, ale też niewiele było możliwości wydawania drukiem dzieł młodych uczonych. W ciągu lat 90. zaszła jednak istotna zmiana, publikowanie zaczęło być dla wszystkich łatwiejsze. Także dla studentów. W marcu 1995 roku, podżegany do tego czynu przez studentów, przyczyniłem się, chyba walnie, do reaktywowania jedynego wówczas w Polsce studenckiego koła naukowego archiwistów na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Wśród grupy „reanimatorów” (koło sięgało korzeniami lat. 50.) był Marcin Hlebionek. Gdy ja w roku 1986, zaczynając studia, pierwsze do czego wykorzystałem bibliotekę uniwersytecką, to była lektura nieznanych mi lub zapomnianych komiksów zamieszczanych na ostatniej stronie kultowego „Świata Młodych”, on, studia zacząwszy w roku 1993, kontakt z biblioteką rozpoczął od czytania niemieckich ksiąg drukowanych gotyckim pismem. Nie on mi o tym powiedział, podejrzałem to sam w bibliotece i mocno się zdumiałem. Szybko okazało się, że nie jest to żaden sztywniak, ale student niezwykle dociekliwy, prawdziwy badacz. W dodatku pragnący możliwie szybko wyniki swoich badań upublicznić. Już na drugim roku wydał pierwszą książeczkę naukową o swojej rodzinnej Trzciance. Potem poszło już z górki i kończąc studia magisterskie, kwalifikując się na doktoranckie, miał już wcale niezłą bibliografię dokonań. (...)"

 

 

 

 

 

 

 

Źródło:  https://repozytorium.umk.pl/bitstream/handle/item/2334/Pami%C4%99tnik%20XV%20OZSA.pdf?sequence=1

 

            (dostęp z 2.07.2017) 

dodano: 02.07.2017